Zabójstwo Rotbart

24 lipca 1929 roku w łódzkich gazetach „Hasło Łódzkie”
i „Rozwój” ukazała się informacja na temat tragicznych wydarzeń w okolicach Wieruszowa.
W jednej tytuł głosi: „Skrwawione 10-złotówki na drodze naprowadziły na ślad ohydnej zbrodni. Zmasakrowane zwłoki przykryte wrzosem”.
Druga informuje na wstępie: „18-letni parobczak zabójcą.
Dla tysiąca złotych zamordował handlarza gęsi”.
A oto treść informacji:
„Na drodze pomiędzy Wieruszowem a wsią Przywory, w lesie państwowym Chróścin, udająca się wczoraj do lasu niejaka Gomółkowa znalazła 4 skrwawione banknoty 10-złotowe
oraz spostrzegła dokoła ślady krwi.
Tknięta złem przeczuciem kobieta powróciła do Wieruszowa
i zawiadomiła posterunek policyjny.
Policjanci, przybywszy na miejsce, wszczęli poszukiwania
i wkrótce znaleźli w gąszczu straszliwie zmasakrowane ciało mężczyzny z licznemi ranami na całem ciele,
pochodzącemi od ciosów nożem i uderzeń tępem narzędziem.
Dochodzenie stwierdziło, iż zabitym jest handlarz gęsi
z Wieruszowa, Kopel Rotbart, który, jak zeznała jego żona, zabrawszy wczoraj ponad 1000 złotych gotówki, udał się do
Przyworów celem zakupu gęsi.
Policja wkrótce wpadła na ślad mordercy i aresztowała
w Wieruszowie 18-letniego Lisowskiego i jego kolegę, Ochędzana.
W krzyżowym ogniu pytań zeznali oni, że Lisowski, pragnąc zdobyć większą ilość pieniędzy, począł obserwować Rotbarta
i gdy ten przechodził przez las, napadł na niego.
Rotbart bronił się zawzięcie, otrzymawszy jednak kilka ciosów nożem i kolbą dubeltówki, padł martwy.
Lisowski ukrył zwłoki w dole i nakrył je wrzosem. Następnie udał się do Ochędzana i razem poszli do Wieruszowa po zakupy.
Obu oddano do dyspozycji sędziego śledczego”.
Tyle notatki prasowe. Dla orientacji – w latach trzydziestych średnia pensja w Polsce wynosiła około 250 zł (ale zwykły robotnik otrzymywał średnio tylko 105 zł miesięcznie).
Wydarzenie to wstrząsnęło opinią publiczną Wieruszowa i okolicy i długo było tematem rozmów. W najbliższym czasie przedstawię tę historię ze wspomnień wieruszowskich Żydów…

Opracowała Urszula Szot

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *