Król Salomon, który twierdził, że mądra kobieta jest w stanie zbudować dom
(„Najmędrsza z niewiast dom sobie buduje…” Prz 14,1),
z pewnością nie pomyślałby, że kobieca natura jest zdolna
do zorganizowania domu chasydzkiego! A w Wieruszowie
coś takiego właśnie miało miejsce!
Pewnego dnia jeden z uczonych chasydów Ger szedł do „sztybla” (małego domu modlitwy chasydów) pogrążony w zadumie.
W ostatniej chwili zauważył przed sobą młodą kobietę, elegancko ubraną, w kapeluszu z szerokim rondem na głowie. Przeszło
mu przez myśl, że może to być żona farmaceuty, urzędnika, listonosza lub inna ważna chrześcijanka – bo przecież Żydówki
nie noszą kapeluszy. Na wszelki wypadek więc – w geście pozdrowienia – szybko zdjął swój kapelusz, pochylił głowę
i wymamrotał po polsku: – Dzień dobry! Zaskoczyło go, że jedyną odpowiedzią na jego uprzejme powitanie był gardłowy, dźwięczny śmiech. Dama odeszła, więc nie zdążył się jej przyjrzeć i nie mógł też wyjaśnić dziwnej sytuacji.
Kiedy dotarł już do „sztybla”, przyszło mu do głowy wyjaśnienie zajścia. Śmiejąca się dama mogła być… Żydówką, żoną jednego
z uczniów chasydzkiej jesziwy (rodzaj wyższej szkoły talmudycznej)! Niektóre z tych kobiet było stać na kapelusz jak
u kobiety z polskiej inteligencji – i dlatego mogła zareagować śmiechem na jego polskie „dzień dobry”.
Oczywiście, przywódcy „sztybla” nie mogli zignorować tego incydentu, zwłaszcza że informacja o „przygodzie” szybko rozchodziła się po mieście. Uczeni chasydzi usiedli i radzili,
jak przeciwstawić się temu przekraczaniu granic przyzwoitości – zwłaszcza gdy szybko okazało się, że nie był incydent odosobniony i że dotyczyło to żon wielu studentów jesziwy.
W końcu podjęto decyzję – postanowiono postawić „przestępców” z jesziwy przed wyborem: albo wasze żony przestaną nosić kapelusze, albo będziecie musieli opuścić
„sztybel”.
Lojalność chasydów wobec młodych żon okazała się silniejsza niż ta wobec „sztybla”, bo wybrali drugą opcję. Ponieważ jednak chasydzkie życie całkowicie bez „sztybla” było niemożliwe, powstał nowy dom modlitwy, znany w Wieruszowie jako „sztybel
kapeluszników” – dla tych studentów jesziwy, których żony „zgrzeszyły”, nosząc kapelusze!
Z czasem do tego grona „grzeszników” dołączało coraz więcej wiernych…
Opracowała Urszula Szot


Dodaj komentarz