Kościół i Klasztor Ojców Paulinów istnieje nad Prosną
od 1401 roku. Kilkakrotnie zmieniał swój kształt, stając
się od początku XIX wieku głównym kościołem miasta.
Tu, w czasie wizytacji w 1673 roku, zmarł ojciec Augustyn Kordecki. W 1865 roku, wskutek kasacji zakonu paulińskiego, parafię przejęli księża diecezjalni.
W latach 20. i 30. XX w. w zachodniej części klasztoru mieściły
się sale szkoły powszechnej i mieszkanie kościelnego.
Na piętrze mieszkał ksiądz proboszcz i ksiądz wikary
oraz organista.
Od momentu wybuchu wojny ilość nabożeństw była stopniowo ograniczana, aż do października 1941 roku, kiedy to aresztowano księży, kościół zamknięto i zamieniono na magazyn – gromadzono tam m.in. bele papieru, zboże i ziemniaki. Na piętrze w klasztorze mieszkał m.in. Niemiec Lange – sekretarz sądu, a na parterze urządzono szpital miejski dla ludności cywilnej, mieszkania prywatne dla Niemców i przytułek dla starszych.
5 października 1941 roku, w niedzielę, wszystkich Żydów
z miasta wypędzono z ich domów. Wolno im było zabrać
tylko tyle, ile uniosą w rękach. Około 2 tysiące osób stłoczono
w kościele i na dziedzińcu klasztornym – niemal pod gołym niebem.
Przez kilka kolejnych dni dostawali tylko po kawałku czarnego chleba i odrobinę wody do picia dziennie. Nie mieli dostępu ani do wody, ani do ubikacji. W ciągu kilku dni warunki higieniczne stały się katastrofalne. Gdy wysiedlono Polaków z rejonu ulic: Zamkowa, Kilińskiego, Nadrzeczna, oraz ukończono budowę płotu i budynku wachty, wszystkich Żydów zabrano
z terenu kościoła i rozmieszczono w getcie. Był poniedziałek,
13 października 1941 roku.
Ponownie na około tydzień znaleźli się tu Żydzi w sierpniu 1942 roku, w czasie likwidacji getta. Stąd zabrano ich na śmierć
do mykwy i obozu zagłady Kulmhof.
Opracowała Urszula Szot




Dodaj komentarz