Rynek

Przed wybuchem II wojny światowej większość domów w Rynku wieruszowskim należała do bogatych Żydów (21 numerów spośród 29). Byli właścicielami sklepów, które znajdowały
się od frontu budynków lub wynajmowali lokale na sklepy
oraz mieszkania w swoich kamienicach – Żydom i Polakom.

W latach 30. XX wieku zaopatrzyć się można tu było w niemal wszystko: były tu m.in.: drogeria, papierniczy, żelazny, cukiernia, cztery piekarnie, dwa spożywcze („kolonialne”), sześć „łokciówek”, pasmanteria, cztery restauracje, krawiectwo, szewstwo, rzeźnictwo… – i to wszystko w Rynku!
Dodatkowo jeszcze w pierwsze poniedziałki miesiąca odbywały się w Rynku jarmarki, a w każdą środę i piątek – targi. Dookoła centralnego skweru z pomnikiem św. Floriana, rozkładano stragany – kryte i prowizoryczne, ustawiały się furmanki
z produktami ze wsi. Na straganach rzeźniczych – po północnej stronie Rynku, oprócz mięsa i wyrobów wędliniarskich, można było kupić gorącą kiełbasę i herbatę – prosto z samowara.

W północno-wschodniej części Rynku stała popularna budka
p. Piotra Mocha. Handlował w niej słodyczami domowej roboty, landrynkami na wagę i lodami, a dla dorosłych były tu papierosy na sztuki, tytoń i tabaka, piwo i podpiwek.
Pod budką spotykali się znajomi, żeby omówić bieżące wydarzenia, wymienić się wiadomościami, robić „interesy”, czasami poplotkować.

Po północnej stronie Rynku, na wprost wylotu ul. Farnej
(dziś: Jana Pawła II), mieściła się stacja benzynowa
w formie pompy, funkcjonująca jeszcze we wrześniu 1939
roku. F. Klepfisz z Sosnowca wystąpił o pozwolenie wybudowania spacji benzynowej w grudniu 1929 roku. Jej projekt został zatwierdzony w lutym 1930 roku i mówił m.in. o pompie
ze zbiornikiem o pojemności 2 tys. litrów. To niedużo,
ale dla kilku samochodów i autobusu – wystarczająco.
W umowie była też specjalna klauzula: „urządzenie stacji benzynowej firma winna wykonać w ten sposób, aby zbyt silnym zapachem benzyny lub z innych przyczyn nie przeszkadzało mieszkańcom sąsiednich domów”.
Krótko po otwarciu, we wrześniu 1930 roku, Klepfisz sprzedał stację firmie „Karpaty. Sprzedaż Produktów Naftowych” ze Lwowa, oddział w Kaliszu.

Kierownikiem stacji był Icek Lajb Pankowski (ur. 1886), zamieszkały z rodziną najpierw na ul. Wrocławskiej 10/4,
a od kwietnia 1935 – na ul. Piłsudskiego 8.
Jego najważniejszym klientem był Herszlik Gliksman, właściciel przedsiębiorstwa transportowego, m.in. autobusu „Mewa”.
Drugiego września 1939 roku cała wschodnia ściana Rynku,
dwa budynki na ścianie południowej i trzy kamienice na stronie północnej, zostały spalone przez Niemców. Do wiosny 1940
roku ruiny zostały – na rozkaz Niemców – uporządkowane głównie przez Żydów, choć zmuszeni byli pracować też Polacy.

Opracowała Urszula Szot

Przedwojenny targ: stragany po wschodniej stronie Rynku
Przedwojenny targ – furmanki po zachodniej stronie Rynku
Budka p. Mocha na tle północnej strony Rynku
Spotkanie przy budce p. Mocha
Usytuowanie stacji benzynowej na Rynku
Szkic pompy paliwowej
Róg wschodniej i południowej strony Rynku przed wojną
Wschodnia strona Rynku w pierwszych dniach września 1939 roku; widoczna jest pompa paliwowa i budka p. Mocha

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *