Folwark Grześka

Folwark Grześka koło Pieczysk należał jeszcze w połowie
XIX wieku do majątku Wieruszów. Na początku lat 90. XIX wieku kupił go Fajwel Gliksman, bogaty Żyd należący do chasydzkiej dynastii rabinów z Góry Kalwarii.
Urodził się w Praszce około 1870 roku, a jego rodzice pochodzili
z Wielunia. W 1888 roku poślubił w Warcie Chawę Krol i właśnie Grześkę wybrali na swój dom.
Łącznie z Grześką był dziedzicem około 20 tys. hektarów ziemi,
z czego sam majątek ziemski Grześka liczył ok. 360 hektarów. Oprócz Grześki, w jego skład wchodziły też m.in. folwarki Chobanin i część folwarku Wieruszów (gł. tzw. Kosmalec).
Folwark Grześka był niemal samowystarczalny – oprócz
nie największego dworku, były tu obszerne stodoły, spichlerze
i zabudowania gospodarcze, m.in.: stajnia, chlew, owczarnia
i gęsiarnia; folwark posiadał też m.in. własną kuźnię i piekarnię.
Jako aktywny działacz Agudah Israel – organizacji ortodoksyjnych Żydów, Fajwel Gliksman zorganizował w swoim majątku jeden
z pierwszych kibuców (rodzaj obozu szkoleniowego), przygotowujących młodych ludzi do wyjazdu do Palestyny
w celu budowy nowego państwa Izrael. Podczas kolejnych turnusów młodzi Żydzi uczyli się przede wszystkim pracy
na roli, aby poradzić sobie jako przyszli osadnicy.
Wsparciem religijnym był dla Gliksmanów oraz członków kibucu rabin Chaim Luzer Ajbeszyc/Eibeszyc (ur. 1890), mąż córki Fajwela – Sary (ur. 1896), który mieszkał w Grześce wraz z rodziną.
Z żoną Chawą Fajwel miał dziesięcioro dzieci (5 córek i 5 synów),
z których najprawdopodobniej tylko trzech synów przeżyło wojnę.
W swoim majątku dawał pracę ludziom mieszkającym
w dworskich czworakach oraz okolicznym mieszkańcom
w polu, ogrodzie, parku oraz w domu.
Fajwel Gliksman zmarł, raczej nagle, pod koniec 1929 roku, mając 59 lat. Jego żona zginęła prawdopodobnie w czasie wojny, niemal cały czas mieszkając w Grzeście (o tym, że nie ma od niej wiadomości od 2 tygodni pisała do brata w USA Frajdla/Frania
z warszawskiego getta 20.02.1941).
Od lipca 1936 roku majątkiem zajmował się dzierżawca Joś Jung, mieszał w Grześce, a umowę miał do 15.07.1940 roku.
Nie był jednak zbyt solidny w wywiązywaniu się z obowiązków dzierżawcy, np. nie wypłacał należnych kwot spadkobiercom. Grozili mu nawet z tego powodu sądem.

Zaraz po wyzwoleniu – już w styczniu 1945 zarządcą folwarku
był mieszkający tam Dominik Zygmunt. W lutym 1945,
w obecności świadków – Władysława Woźniaka, Władysława Szymańskiego i sołtysa Ignacego Glądały – oświadczył,
że w styczniu 1945 żołnierze Armii Czerwonej zabrali z majątku:
– 19.01.: 9 koni, 7 jałówek, 1 buhaja, 1 wołu i 192 owce
– 20.01.: 16 puszorów i 6 wozów
– 21.01.: 8 metrów siana, 20 metrów ziemniaków i 15 metrów owsa.


Ilości te wyraźnie świadczą o tym, że folwark sprawnie funkcjonował i przetrwał wojenną zawieruchę, choć
już bez dawnych właścicieli.
Wg danych urzędu miejskiego z kwietnia 1945, w Grześce mieszkało wtedy 70 osób.


Zgodnie z obowiązującą po wojnie ideologią, pojawiły się plany przekształcenia folwarku w rodzaj kołchozu, ale szybko upadły. Już w 1945 rozpoczął się proces parcelacji majątku Grześka. Dzielono nie tylko ziemię, ale i poszczególne zabudowania, pozwalając okolicznym mieszkańcom na ich rozbiórkę, celem budowy własnych gospodarstw. Wszystko przebiegało planowo
i sprawnie, w majestacie obowiązującego prawa. W ten sposób folwark zniknął z powierzchni ziemi.

Jednym z synów Fajwela i Chawy był Jakob, który w 1934
roku poślubił Stanisławę, Polkę i katoliczkę z Pieczysk.

Opracowała Urszula Szot

Codzienne życie na folwarku Grześka
Uczestnicy i zarządzający kibucem w Grześce w 1934 roku
Powojenna tablica przypominająca o istnieniu folwarku

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *