Chenoch Gad Justman

11 grudnia 2024, zgodnie z kalendarzem żydowskim, przypadł jorcajt cadyka Pinchasa Menachema Eliezera Justmana z Pilicy, przebywającego w Wieruszowie między 1915 a 1919 rokiem, ojca wieruszowskiego rabina Henocha Gada Justmana (1915 – 1921).

Obchodzony był przez przybyłych do Częstochowy (tam został pochowany)współczesnych chasydów.
Jorcajt to rocznica śmierci. W tym dniu na cmentarzu wokół macewy gromadzą się osoby, które łączy pamięć o zmarłym.
Na macewie kładzione są kamyki, zapala się jorcajtowe świece – płonące 24 godziny – i odmawia się modlitwy.
Jorcajt, w szczególności jorcajt cadyka (mistrza, nauczyciela, człowieka sprawiedliwego), jest dla chasydów bardzo ważnym wydarzeniem. Wierzą oni, że w tym dniu dusza zmarłego powraca do miejsca pochówku. Jednocześnie cadyk, nawet po śmierci,
jest wg nich swoistym kanałem pośredniczącym pomiędzy chasydem a Stwórcą, zatem jorcajt cadyka jest niepowtarzalną okazją do bezpośredniego kontaktu z Nim, a zaniesione wtedy prośby – także te zapisane na karteczkach i pozostawione przy
grobie – i modlitwy zostaną wysłuchane. Jest to radosny dzień, dlatego też często rezygnuje się ze smutnych modlitw,
a spotkaniu mogą towarzyszyć modlitewne tańce.
Pinchas Menachem Eliezer Justman z Pilicy, urodzony w 1848 roku, całe swoje życie poświęca Torze i chasydyzmowi. Ci, którzy go spotkali, wymieniają prawość jako główną cechę jego charakteru.
W 1905 roku, kiedy umiera jego szwagier, wyprowadza się z Góry Kalwarii do Pilicy i staje się rebe/przywódcą tutejszych chasydów, a Pilica staje się znanym ośrodkiem chasydyzmu.
Dodaje imię Eleazar do pierwotnych imion Pinchas Menachem, kiedy jest bardzo chory, w lipcu 1912 roku. W końcu, po kilku latach, powraca do zdrowia. Wtedy, w 1915 roku, jego najmłodszy syn Chenoch Gad Justman zgadza się przyjąć zaproszenie starszych społeczności z Wieruszowa i objąć tu stanowisko rabina.
Admor (przywódca duchowy, nauczyciel) podejmuje zaskakującą dla wszystkich decyzję o przeprowadzce do Wieruszowa wraz z synem. Teraz to do Wieruszowa, tak jak wcześniej do Góry Kalwarii i Pilicy, przyjeżdżają do Admora pobożni Żydzi z całej Polski po dobrą radę i błogosławieństwo, choć nie jest to łatwe ze względu na trwającą wojnę. Obaj Sprawiedliwi z Pilicy – ojciec i syn, odcisnęli bardzo pozytywne piętno na życiu duchowym Wieruszowa i jego żydowskich mieszkańców.
Szczególny charakter mają obchody szabatu w połowie 1916 roku, którym przewodniczy właśnie Pinchas Menachem Eliezer Justman.
Setki chasydzkich Żydów ściągnęły do Wieruszowa z różnych stron. Całą piątkową noc trwa entuzjastyczna modlitwa, choć jest
tak ciasno, że prawie nie można się ruszać. Dla Admora rabin to jednak bardziej duchowy pasterz niż administrator zajmujący się
przyziemnymi sprawami. Chce doradzać ludziom w kwestiach wiary i moralności, a nie wysłuchiwać próśb o pomoc w sprawach płodności lub korzystnego interesu.

Podczas święta Paschy – w połowie kwietnia 1919 roku, Admor niespodziewanie dla wszystkich ogłasza, że chce zamieszkać w Częstochowie. Syn Chanoch Gad Justman nie kwestionuje nagłej decyzji ojca i przygotowuje dla niego i rodziny mieszkanie w
Częstochowie, sam pozostając w Wieruszowie. Zaraz po święcie Paschy pakują się i w ciągu kilku dni wyjeżdżają. Mniej więcej tydzień później – we wtorek 29.04.1919 roku,
ma miejsce poważny incydent. Niemcy, nie chcąc opuścić ziem za Prosną, ostrzeliwują Wieruszów. Jeden z pocisków artyleryjskich spada na dom, w którym jeszcze kilka dni wcześniej mieszkał Admor. Jego mieszkanie zostaje doszczętnie zniszczone. Dla
społeczności wieruszowskiej jest to wyraźny dowód wyjątkowości Admora – są pewni, że musiał wiedzieć, co się wydarzy.
Pinchas Menachem Eliezer Justman umiera w szabat 21.11. 1920 roku w Częstochowie. Pogrzeb odbywa się wyjątkowo dopiero w poniedziałek z powodu braku zgody pomiędzy chasydzkimi wspólnotami Pilicką i Częstochowską odnośnie miejsca
pochówku. Ostatecznie jest pochowany na cmentarzu żydowskim w Częstochowie. W pogrzebie biorą udział setki Żydów z całej Polski, a prowadzący uroczystość admor z Ger mówi o nim: „Modlił się i był posłuszny”.

Opracowała Urszula Szot

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *